Dzisiaj jest niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Inaczej o 'Wołyniu"

2016-09-24 14:40:25 (ost. akt: 2016-09-24 15:59:04)

Film "Wołyń" jest inspirowany opowiadaniem Stanisława Srokowskiego "Nienawiść", które dotyczy "rzezi" dokonanej przez UPA w jego rodzinnej wsi Hnilcze. Zdaniem portalu dobrodziej.pl naprawdę z rąk UPA w Hnilczu w latach 1943-1944 zginęło 8 Polaków.

Przez lata ta fotografia funkcjonowała jako symbol bestialstwa ukraińskich nacjonalistów wobec Polaków na Wołyniu. Okazało się, że zdjęcie pochodzi z okresu międzywojennego. Są na nim dzieci zamordowane przez psychicznie chora matkę.

Przez lata ta fotografia funkcjonowała jako symbol bestialstwa ukraińskich nacjonalistów wobec Polaków na Wołyniu. Okazało się, że zdjęcie pochodzi z okresu międzywojennego. Są na nim dzieci zamordowane przez psychicznie chora matkę.

Już niedługo w Polsce pojawi się nowy film fabularny znanego reżysera Wojciecha Smarzowskiego “Wołyń”

- film mający pokazać "zapomniane” zbrodnie ukraińskich nacjonalistów dokonywane na narodzie polskim. Będzie to film oparty o opowiadania Stanisława Srokowskiego pod tytułem "Nienawiść". Autor książki urodził się w dawnym województwie tarnopolskim w wiosce Hnilcze. Reżyser i autor opowiadania jakie posłużyło za scenariusz zapewniają, że będzie to maksymalnie obiektywna historia tragicznych wydarzeń jakie miały miejsce ponad 70 lat temu. Filmu z przyczyn oczywistych nie widziałem, więc nie mogę go oceniać - ale moje wątpliwości co do prawdziwych intencji i obiektywizmu wyrażę na podstawie obserwacji działalności pana Srokowskiego, jego twórczości oraz zestawienia faktów, które można ustalić poprzez weryfikacje polskich i ukraińskich źródeł.
Jak już wyżej wspominałem, pan Srokowski urodził się w miejscowości Hnilcze, w okolicach miasteczka Podhajce. Przyjrzyjmy się więc tej miejscowości i tragicznym wydarzeniom jakie tam miały miejsce w czasach okupacji niemiecko-sowieckiej, szerzej niż pokazuje nam to pan Srokowski oraz "kresowe " źródła. Zacznijmy od krótkiego wprowadzenia :

- Hnilcze, duża wieś w dawnym powiecie Podhajce, woj. Tarnopol. Przed II wojną światową Hnilcze liczyło 3,5 - 4 tysiące mieszkańców.Wioska miała niemal 900 numerów, Polaków około 1500 (wg Srokowskiego - inne źródła podają cyfrę 1000-1200) około 100 Żydów. Resztę mieszkańców (ale była to zdecydowana większość) stanowili Ukraińcy.

Jeśli chodzi o tragiczne wydarzenia w wiosce, Srokowski informuje nas o mordach w miejscowości Hnilcze - oczywiście nazywa je "ludobójstwem", "banderowska rzezią" itp. w ten sposób:

“18 sierpnia 1944 r. i w ciągu całego miesiąca zginęli:

1. Józef Muszyński, zamordowany w sadzie.
2. Albin (albo: Ludwik – St. S.) Podbielski, uprowadzony w nocy, zaginął bez wieści.

3,4,5. Solecka, matka z dwójką dzieci, zamordowana i spalona w stodole.

6. Franciszek Srokowski, lat 38, zamordowany na polu.(Inna wersja: został zastrzelony pod Dreszczowem, gdy szedł odbierać skradzione konie).
7. Filka Srokowska, zamordowana na polu podczas żniw (Dokładniej: gdy żęła proso).

8. Ignacy Srokowski, zamordowany siekierami na polu pod lasem. (1)


Zwróćmy uwagę, mowa o 18 sierpnia - dniu kiedy to wg Srokowskiego i wszystkich innych polskich kresowych źródeł, UPA miała napaść na wioskę i dokonać ludobójstwa na Polakach, przy czym sam Srokowski przyznaje, że nie wszystkie wymieniane ofiary były zamordowane podczas tego napadu, pisząc: “18 sierpnia i w ciągu całego miesiąca" a liczba ofiar to co najwyżej 8 osób. To bardzo ważna kwestia, bowiem mowa o wiosce, w której żyło przed wojna prawie półtora tysiąca Polaków.

Inne polskie źródła podają podobne informacje:

"18 sierpnia we wsi Hnilcze pow. Podhajce Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym matkę z 2 dzieci spalili w stodole." (2)

Jeszcze inne źródła polskie mówią o doszczętnym spaleniu wioski Hnillcze przez banderowców. Ten "fakt" dla osób czytającego Srokowskiego nie budzi żadnych wątpliwości...

Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu, w którym też jednoznacznie mowa o spaleniu przez banderowców wioski Hnilcze - jednak podkreślenia w tym fragmencie wymagają również inne słowa:

" ...Przygotowując się do moderowania wizyty gościa i naszego redakcyjnego kolegi w galerii "Plus", dostałem od autora literacki dokument pt. "Hnilcze". Jest to nazwa miejscowości, skąd pisarz pochodzi, jego duchowy matecznik i zarazem zagubiona Atlantyda. Srokowski stworzył zapis pamięci własnej i ocalonych z pogromu, osiadłych wygnańców na Ziemiach Zachodnich - krewnych, sąsiadów, współziomków. Spisał wspomnienia i relacje świadków, zebrał pamiątki, skatalogował najdrobniejsze, najrozmaitsze dane, skopiował zdjęcia, opublikował mapki, szkice terenu, zwyczaje, mity, przesądy. Był dzieckiem, kiedy uciekał przed śmiercią ze swojej spalonej wioski, a teraz w sędziwym wieku przeobraził się w samozwańczego archeologa, który potrafi poskładać we w miarę czytelną całość okruchy własnej pamięci oraz wspomnienia innych. Powstała unikalna pozycja z literatury faktu..." (3)

Podkreślam te właśnie słowa:

"Srokowski stworzył zapis pamięci własnej i ocalonych z pogromu" oraz "Był dzieckiem, kiedy uciekał przed śmiercią ze swojej spalonej wioski".

- Później wyjaśnię dlaczego podkreśliłem.

Co na temat wydarzeń w tej wiosce mówią sowieckie źródła?

Tradycyjnie są zbieżne z polską wersją wydarzeń - wioskę Hnilcze spalili banderowcy. Takie informacje podają nawet sowieckie raporty z tamtego okresu:

"Bandyci napadli na wioskę w dzień i zaproponowali wszystkim Ukraińcom opuścić wioskę, w nocy ostrzelali wioskę w rezultacie czego Polacy rozbiegli się kto gdzie mógł. Po tym wioskę ograbili a później w całości spalili" (4)

Później, po latach powtarza tą wersję wydarzeń komunistyczny historyk z Ukrainy, Witalij Masłowski (często cytowany przez polskich autorów kresowych) pisząc:

"... w tarnopolskiej oblasti banderowcy spalili doszczętnie wioskę Hnilcze - berazanski rejon" (5)

Zanim przejdziemy do tego co mówią o tej tragedii ukraińskie źródła, podsumujmy to o czym dowiedzieliśmy się z polskich i rosyjskich źródeł:

- Wioskę Hnilcze spalili banderowcy.

- Miało miejsce ludobójstwo w wyniku jakiego w tym dniu - a ścisłej - w tym miesiącu, pośród około 1500 osób miejscowej polskiej ludności banderowcy zamordowali 8 osób.

- Pan Srokowski będąc dzieckiem uciekał ze spalonej przez banderowców wioski przed rzezią, dzięki czemu ocalał.

Zaglądnijmy więc do ukraińskich źródeł, co mówią o tragedii w wiosce Hnilcze?

Po pierwsze w 1989 roku, mieszkańcy wioski Hnilcze zbudowali i uroczyście otworzyli "Krynice pamięci" - w ramach pamięci o tragedii tejże wioski. Po drugie w 65 - w rocznice tej tragedii w wiosce odsłonięto upamiętniający krzyż. Różnica pomiędzy polską pamięcią a ich pamięcią polega na tym, że według miejscowych Ukraińców tą wioskę 19 lipca 44 roku spalili Polacy wraz z oddzielam NKWD z Podhajców. Po trzecie - tego dnia wg ukraińskich świadków, Polacy z pomocą wspomnianego oddziału sowieckiego zamordowali w tej wiosce 22 Ukraińców. (6)

Tutaj aby nie być gołosłownym, warto zamieścić wspomnienia kilku osób, które przeżyły tą tragedie:

- Mychajlo Shayuk, emeryt, wspomina: "Na święto Spasa, 19 sierpnia 1944 byłem w domu ... przed świtem rozpoczęła się w wiosce strzelanina. Ludzie uciekali z krzykiem, że idzie sowieckie wojsko z Polakami, że palą wieś i mordują ludzi. Spodziewać się na ich dobroć nie mogłem, wiec uciekałem z innymi ludźmi Hlinczananami".

- Olha Karpivna Szkira odtwarza wydarzenia z tego dnia w następujący sposób: "Na moich oczach Polacy zamordowali Onufrija Smicha, prosił o łaskę, nawet pokazał radzieckiemu oficerowi, który był z nimi list od syna Mikołaja, który służył w sowieckim wojsku . Ale Polacy odciągnęli Onufrija : "Ano bandyto - trzy kroki do tyłu" Jeden z nich porwał list i zastrzelił go. I wtedy ja zaczęłam prosić o babcię: " Nie zabijajcie jej, ona jest głucha i tak umrze ma już osiemdziesiąt dwa lata". Ale nie zwracali na mnie uwagi, moją babcię zabili i ciocię zabili i całą rodzinę Smichów. Tam, w ogrodzie ze strumieniami, koło jabłoni".

- Serhij Klimchuk: "Męża mojej siostry Oleksandry, Semena Czabarenka rozciął kosą Polak Józef Gnatkowski - na jej oczach. Siostrę czekała podobna śmierć ale wstawił się za nią inny Polak [ Spogodzki. Napastnicy krzyczeli w języku polskim: "Ciąć i palić" i robili straszne rzeczy".

- "Filipa Borsuka zabili i wrzucili do ognia" - Kilchytska.

"To było piekło - wzdycha M. Shayuk. - Wyobraźcie sobie, że wtedy Hnilcze liczyło 900 domów i ponad trzy tysiące osób. Na wojny sowieci zabrali około 200 osób. Więc wdowom jakich domy spalono nie miał kto pomóc i nie tylko im, bo z całej wioski pozostało jakieś 20 domów. Spalili wszystko - zboże i bydło i cały majątek".

- "Miałem 14 lat, kiedy nastąpił atak na Hnilcze. Mieszkaliśmy w Czerwni (chutor przy wiosce) - mówi Jewhen Smiech. - Na trzeci dzień po ataku bylem w Hnilczy. Szedłem doliną i w ogrodzie przy rzece Kniahyni widziałem trupy ludzi, niektóre były zwęglone ... Nawiasem mówiąc 19 sierpnia 1944 Ukraińcy uciekali również z Czerwnia " (7)

Ukraińskie źródła jak wynika z powyższego, twierdzą, że wioskę spalili Polacy - pomagał im w tym oddział NKWD.... źródła te twierdzą również, że w nocy faktycznie pojawił się w wiosce oddział UPA ale spalić miał jedynie cztery domy Polaków, których oskarżano o współprace z sowietami.

Nie przesadzając kto tu jest bliższy prawdy i kto ma racje, możemy śmiało stwierdzić, że jeśli polskie źródła mówią nam o ośmiu osobach (póki co 8 osób, a za chwilę dowiemy się, że to cyfra poważnie zawyżona) zamordowanych przez UPA tego dnia - to wersja o zlikwidowaniu osób podejrzanych o kolaboracje z sowietami jest jak najbardziej prawdopodobna, gdyż raczej trudno nazwać etniczną czystką zamordowanie kilku osób i pozostawienie przy życiu ponad tysiąca.

Pytania jakie zapewne pojawiają się u osób czytających - czy źródła ukraińskie są wiarygodne, czy nie jest to zakłamana banderowska propaganda (tak od lat często kwitowane są nawet autentyczne dokumenty, które podważają polską wersję przebiegu tych wydarzeń), czy można to jakoś zweryfikować?

Pytania jakie pojawiły się u mnie (a zakładam, że po obu stronach jest trochę prawdy) - czy Srokowski - człowiek jaki był tam wtedy, nic nie wie o tym o czym mówi ukraińska wersja wydarzeń? Czy nie boi się, że prędzej czy później prawda dotyczącą tej tragedii zostanie w końcu wyjaśniona?

Z odpowiedzią na nasze pytania na pomoc przychodzi sam Srokowski ...

Otóż okazuje się, że on doskonale wie co wtedy naprawdę się wydarzyło ... na lewo i prawo opowiada o polskiej tragedii, o męczeństwie jego rodzinnej wioski - o tragedii Hnilcze napisał nawet książkę – jego opowiadania "Nienawiść" też inspirowane są wydarzeniami w tej wiosce. Wszędzie dowiadujmy się o tragedii polskiej części wioski - zawsze mowa o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów, tak też wygląda opis tragedii w wiosce Hnilcze ...

Ale Srokowski o zamordowaniu w tej wiosce 22 Ukraińców i spaleniu całej wioski przez Polaków milczy …
Przejdźmy do rzeczy ...

Srokowski okazuje się kutym na cztery nogi manipulantem, oficjalną wersję przepycha przez kresowe media, konferencje, spotkania, poprzez swoje książki ... ale na wszelki wypadek, aby mógł się wytłumaczyć, gdy zostanie złapany za rękę, może stwierdzić : ”jak to ja nic o tym nie mówiłem?" ależ proszę bardzo - napisałem przecież cały artykuł na ten temat.

I czego możemy dowiedzieć się z tego artykułu?

Otóż po pierwsze pan Srokowski uściśla liczbę zamordowanych w tym dniu Polaków:

"Napad na wieś miał miejsce w nocy z 17 na 18 sierpnia 1944 r. Ofiarą tego napadu padła, wedle zeznań świadków, jedna osoba. Polska część wsi została doszczętnie spalona. Została też obrabowana. Stało się tak, jak powiadali Ukraińcy. Palili, rabowali, ale nie zabijali."(8)

- Mowa tu o jednej zamordowanej osobie podczas strasznego napadu dokonanego przez UPA! (powtarzam – jedna ofiara). Ale i dalej w artykule pan Srokowski przyznaje, że miały miejsce fakty dosyć poważnie odbiegające od tego o czym mówią wszystkie polskie i rosyjskie źródła, cytuje za Srokowskim:

Nad ranem 18.08.1944 r. zawiadomiony przez kogoś oddział sowiecki wraz z polskimi chłopcami z Panowic przyszedł na pomoc polskiej ludności w Hnilczu. I zaczął się odwet. Mówią o tym świadkowie:

Matylda Butrynowska:
„Rano przyszli Polacy i podpalali ruskie domy. Czabarankę też spalili, choć był pod blachą. Domy Kuczmy, Czerewatego, mamy Czerewatego. Sumisławskiego i nasz nie zostały naruszone, bo były obok siebie, polskie i ruskie. A jak polskie i ruskie były blisko siebie, nie pali ich ... Jak z odwetem przyszli Polacy z innych wsi i NKWD z Podhajec, chłopcy z Panowic i być może niektórzy z Hnilcza pokazywały im ruskie domy. W ten sposób spalono Czabaranka, który był niewinny. Tej nocy został zamordowany Władek Sługocki. Ukraińcy pouciekali ze wsi. Zostali tylko ci, którzy się czuli niewinni. Ale kilku z nich w czasie odwetu także zginęło, np. Bratanek wielkiego polskiego matematyka ze Lwowa, Stefana Banacha, “|Moszczuk”

I kolejny świadek jakiego cytuje Srokowski :

Stanisław Sługocki:

„Tego dnia oddział wojska rosyjskiego przybył do naszej wsi i dokonał odwetu na Ukraińcach, paląc ich gospodarstwa. Ludzie mówili, że w nocy płonęły domy Polaków, a w dzień domy Ukraińców. Oddziałem tym dowodził rosyjski oficer, który wcześniej po walce z Niemcami, został ranny i błąkał się po lesie, a mieszkańcy Panowic go uratowali, ukrywali i żywili.”

Najciekawszy jest komentarz wyjaśniający, autorstwa Srokowskiego, cytuje:

"Świadek mówi o znanym już kapitanie Zubkowie, który niedługo po tej operacji zginął w potyczce z banderowcami w lesie. Polska część wsi Hnilcze, a w dużym stopniu i część ukraińska, przestały istnieć. Tak zakończył się jeden z epizodów działań ludobójczych OUN i UPA na Kresach. Stanisław Srokowski"

Czemu najciekawsze? A jak inaczej, miękko i bez epitetów skomentować stwierdzenie, że spalenie wioski przez Polaków i NKWD oraz zamordowanie w niej ponad 20 niewinnych osób przez tychże Polaków to "jeden z epizodów działań ludobójczych OUN i UPA na Kresach"?

Miałem zamiar napisać o filmie ... wbrew pozorom o filmie było.

Zapewne nie zmuszę się do oglądania - mam poważne podstawy aby uważać, że będzie to kolejny "obiektywny" obraz tragicznych wydarzeń tamtych lat, mających na celu oblewanie brudem Ukraińców i wzbudzanie nienawiści do sąsiada . W tym sensie tytuł filmu powinien brzmieć tak samo jak tytuł opowiadań służących za scenariusz - "Nienawiść" .

Srokowski od lat sieje nienawiść, pole uprawne pielęgnuję pieczołowicie swoją twórczością. Film Smarzewskiego będzie płodem tejże nienawiści. Jakie będą żniwa? Mam nadzieje, że będzie susza i nieurodzaj.

I już dla podsumowania cytuje jeszcze raz podkreślone wcześniej fragmenty tekstu Srokowskim: "Srokowski stworzył zapis pamięci własnej i ocalonych z pogromu" - Kto był "ocalonym z pogromu", kto pogromu dokonał? I czyj zapis pamięci stworzył?

Cytat drugi:

“Był dzieckiem, kiedy uciekał przed śmiercią ze swojej spalonej wioski, a teraz w sędziwym wieku przeobraził się w samozwańczego archeologa, który potrafi poskładać we w miarę czytelną całość okruchy własnej pamięci oraz wspomnienia innych. Powstała unikalna pozycja z literatury faktu ..."

“Literaturę faktu”, dobre sobie ... Uciekał jako dziecko z wioski Hnilcze przed banderowcami jacy spalili 18 sierpnia 44 roku doszczętnie wioskę, dokonali w niej ludobójstwa, zabijając dokładnie jedną osobę, ale przecież było niemal na odwrót ...

Żywcem wzięte z dowcipów o radio Moskwa (przepraszam za porównanie przy temacie tak poważnym - ale analogia jest niezwykle trafna.).

Pytanie do radio Moskwa:

Czy to prawda, że wioskę Hnilcze 18 sierpnia 44 roku doszczętnie spalili banderowcy, dokonując przy tym zbrodni ludobójstwa na miejscowych Polakach a Srokowski jako dziecko uciekał przed śmiercią z tej wioski?

Radio Moskwa odpowiada:

Tak, to święta prawda, to jeszcze jeden dowód działań ludobójczych OUN i UPA na Kresach. Tylko, że nie banderowcy spalili wioskę a Polacy i nie banderowcy dokonali w niej zbrodni ludobójstwa a Polacy zamordowali 22 niewinne osoby narodowości ukraińskiej. Srokowski zaś nie uciekał przed śmiercią, bo nie musiał uciekać przed swoimi a przyglądał się jak jego rodacy mordowali sąsiadów Ukraińców. A poza tym - wszystko to prawda!

Po filmie można spodziewać się właśnie takiej interpretacji tych tragicznych wydarzeń .

Żródło: link text